czwartek, 16 października 2014

Kasztanowy krem czekoladowy z jeżynami

'- W Paryżu najlepsze kasztany są na Placu Pigalle.
- Zuzanna lubi je tylko jesienią.'



Swoich pierwszych kasztanów nie jadłam w Paryżu, ale w Rzymie, w dodatku w środku lata. Ale i tak się w nich zakochałam. 
Dlatego gdy w zeszłym wypatrzyłam kilka drzew przez okno pociągu, nie mogłam uwierzyć we własne szczęście. Gdy wybrałam się na zwiady we wrześniu, nie były jeszcze dojrzałe. Gdy wróciłam kilka tygodni później - już ich nie było. Dlatego w tym roku postanowiłam być uważniejsza.

W zeszłym tygodniu pisałam o kasztanach jadalnych na 1000 Roślin:

Kasztany jadalne są bardzo uniwersalne, mają bardzo wiele zastosowań w kulinariach. Przeważnie spożywa się je po obróbce termicznej, gdyż na surowo mogą być ciężkostrawne dla żołądka. Najczęściej piecze się je lub gotuje, można też piec je w ognisku, w każdym przypadku nacinając twardą skórkę na krzyż – co ułatwi później ich obieranie, oraz zapobiegnie kasztanowym wybuchom. Można je też obierać na surowo, jednak dużo szybciej idzie obieranie po blanszowaniu kasztanów.

Po ugotowaniu kasztany nabierają słodkawego posmaku i mączystej konsystencji, można je trochę porównać do słodkich ziemniaków. Często są używane w deserach, jako dodatek lub zamiast mąki w ciastach (np. franc. Bûche de Noël). Kandyzowane kasztany to marrons glacés, a słodzony krem kasztanowy występuje pod nazwą crème de marrons. Ekstrahuje się z nich słodki syrop, który można wykorzystywać jako alternatywę dla cukru. Jadalne kasztany mają również bardzo wiele wytrawnych zastosowań. Mąka kasztanowa często bywa składnikiem mieszanek bezglutenowych, na Korsyce gotuje się z niej polentę. Również tam robi się kasztanowe piwo. Kasztany można dodawać do jednogarnkowych potrawek, mięsnych lub wegetariańskich, zrobić farsz do drobiu lub kasztanowe pure zamiast ziemniaczanego. Można ugotować zupę kasztanową, albo użyć mąki jako zagęstnik do zup. Ponoć można nawet zrobić kasztanową kawę!

Kasztany jadalne, w odróżnieniu od orzechów i nasion zawierają bardzo mało tłuszczu czy białek, składają się głównie ze skrobi. Są bogatym źródłem witaminy C, witamin z grupy B, kwasu foliowego oraz manganu, miedzi, potasu, fosforu i magnezu.

Kasztan jadalny to również roślina lecznicza, surowcem są liście i kora drzewa. Odwary z liści stosuje się przy problemach żołądkowych (mdłości, biegunka), chorobach układu oddechowego (kaszel, astma, zapalenie oskrzeli). Z liści i łupin kasztanów można przygotować szampon kojący 
skórę głowy.



Zjadłam kasztanową owsiankę czyli kasztaniankę, zrobiłam trochę mąki, część zamroziłam, część poszła na kasztanowe trufle/mus kasztanowy. 

Przepisem wyjściowym był przepis na kasztanowe ciasto truflowe, ale zrobiłam wszystko 'po swojemu' i zjedliśmy je częściowo jako mus, częściowo jako trufle. Polecam obie wersje, szczególnie z dodatkiem jeżyn, gdyż przełamały lekko mdławy smak czekoladowy. Zaznaczam, że żaden ze mnie czekoholik, więc mogę się nie znać ;)



Kasztanowa masa czekoladowa z jeżynami

400 g ugotowanych kasztanów jadalnych
ok. 200 g melasy rodzynkowej, do smaku (w oryg. 100 g cukru)
100 g masła (lub oleju kokosowego)
50 g tłuszczu kakaowego i 70 g kakao (użyłam zamiast jednej czekolady min. 70%)
1 łyżka domowego ekstraktu waniliowego

300 g jeżyn

Masło i czekoladę (lub jej zastępnik) rozpuścić wraz z melasą (lub cukrem). Kasztany rozdrobnić w w robocie, dolać lekko ostudzony tłuszcz, wanilię. Blendować do osiągnięcia gładkiej masy. Połowę masy odłożyć, do reszty dodać jeżyny (u mnie rozmrożone), zblendować. Jeżeli zależy nam na uzyskaniu masy, którą po schłodzeniu będzie można kroić jak ciasto - dodajemy jeszcze kilka łyżek masła. 

Obie masy można wyłożyć do foremki (w 2 warstwach) i po schłodzeniu przez 24 godziny otrzymamy ciasto truflowe. 
Bez chłodzenia możemy zjeść od razu, jako mus lub krem czekoladowy.
Możemy też pobawić się w robienie babeczek/trufli i przełożyć obie masy do foremek, schładzając przez min. 12 godzin. 



4 komentarze:

  1. Przepadam za kasztanami, jutro mam zamiar iść do Kasztanowego Pana i sprawdzić, czy ma je już w sklepie :) Jeśli tak, z pewnością sobie kupię :)
    Taki kasztanowy mus musiał smakować bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie by nie było stać na te wszystkie kasztany, które przerabiam ;) na szczęście nie ma amatorów na te drzewa, które znalazłam ;)

      Usuń
    2. No nie mów, że znalazłaś w Danii drzewo z jadalnymi kasztanami...? Jak ja Ci zazdroszczę!

      Usuń